Farmaceuta i jego status społeczny w Norwegii

Farmaceuta i jego status społeczny w Norwegii

AUTOR: Redakcja praca.farmacja.pl
DATA PUBLIKACJI: 20.02.2023

Czy czasami zastanawiasz się, jakby wyglądał Twój dzień pracy, gdyby do Twojej apteki przychodzili wyłącznie zadowoleni i mili pacjenci? A może coś innego dałoby Ci więcej satysfakcji z wykonywanej pracy? Polscy farmaceuci i kierownicy apteki ogólnodostępnej w Norwegii na pytanie, co lubią w swojej pracy, odpowiedzieli następująco:

 

  • Mam większe możliwości rozwoju zarówno osobistego,  jak i naukowego i nie czuje się “Panią od wydawania leków”.
  • Większy potencjał i szybszy awans, bo kierownikiem można już zostać po 2 latach doświadczenia pracy w zawodzie w Norwegii.
  • Łatwa praca, łatwy system, bo mamy małą  ilość produktów i zamienników. Kierownik ma dobrą wypłatę.
  • Mam balans między pracą a domem. Po zakończeniu zmiany mam wolne.
  • Etyka pracy. Wszyscy jesteśmy na równi nie ma podziału na stanowiska. “Tutaj dba się o psychikę pracownika”.
  • Dopasowanie zadań do preferencji oraz dbanie o atmosferę w pracy.
  • Wspierające środowisko pracy dające duże możliwości.

 

Jak to jest możliwe? W Norwegii zawód farmaceuty cieszy się dużym zaufaniem publicznym, co potwierdziły wyniki badania zleconego przez Związki Zawodowe Farmaceutów wśród społeczeństwa. Jesienią 2022 wykazały one, że farmaceuci w aptekach cieszą się największym zaufaniem w społeczeństwie (79%), porównując ze szpitalami (78%) czy nawet z lekarzami (76%). Patrz tabela poniżej.

 

Zródło: Apotekbarometeret | Apotekforeningen

 

Jednocześnie panuje tutaj zasada «nieważne czy pacjent czy klient, ale przede wszystkim człowiek». Kierowniczka w aptece w Åssiden w Drammen otrzymała pewnego dnia telefon od swojej stałej pacjentki, która przez wiele lat była «klientem» apteki. Pacjentka zapytała farmaceutę, czy ta przyjdzie na jej pogrzeb. Pytanie zaskoczyło farmaceutę, ale również uświadomiło jej, jak ludzie cenią sobie dobro i pomoc, którą uzyskują w norweskiej aptece. W każdej aptece spotyka się wiele osób, które zmagają się z wieloma chorobami lub mają kogoś w rodzinie, kto choruje np. chronicznie, jest przeziębiony lub ich bliska osoba ma raka. W Norwegii zauważa się, że niektórzy pacjenci przychodzą do apteki kilka razy w tygodniu, żeby spotkać swojego farmaceutę wielokrotnie, oni potrzebują rozmowy, zrozumienia i kontaktu z drugim człowiekiem. Zwłaszcza że w czasach pandemii sklepy i apteki były jedynymi miejscami otwartymi. To sprawia między innymi, że zawód farmaceuty ma szacunek wśród społeczeństwa. 

 

Za pomocą usług takich jak medisinstart, inhalasjonsveiledning czy szczepień pracownicy apteki mają bardziej bezpośredni kontakt z pacjentem i mogą świadczyć pomoc i wykorzystywać swoją wiedzę, którą zdobywali na studiach przez wiele lat. Jednocześnie kontakt między lekarzami a farmaceutami jest bardzo łatwy i przebiega on w dużej mierze telefonicznie. NIe panuje tutaj hierarchia. Praca w aptece staje się misją pomagania chorym, a nie tylko wydawaniem leków tak jak wspomniała jedna magister farmacji, nieważne czy jestem lekarzem czy farmaceutą, bo dobro drugiego człowieka jest najważniejsze czy to dotyczy leczenia czy też zapobiegania chorobom. Jak głosi misja i wizja norweskiej dużej sieci aptek Vitusapotek “Sammen på vei for bedre helse» co można przetłumaczyć «Together on the way to better health”.

 

“Miej serce i patrzaj w serce”- A. Mickiewicz “Romantyczność” 

REKLAMA
REKLAMA

PRZECZYTAJ TAKŻE:

REKLAMA