O pieniądzach nie wypada rozmawiać? Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają? Nie w pracy. O pieniądzach wypada, warto i trzeba mówić. Aby zrobić to umiejętnie i skutecznie, należy zrozumieć, że rozmowa o pieniądzach to umiejętność, a nawet sztuka. Podpowiemy, jak ją opanować i zyskać. Nie tylko w sferze finansowej.
Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
-
Jak rozmawiać o pensji na rozmowie o pracę?
-
Jak rozmawiać o zarobkach i podwyżce w trakcie pracy?
-
Dlaczego transparentna polityka płacowa jest ważna?
-
Czy i jak płeć ma wpływ na wysokość zarobków?
-
Czy warto rozmawiać o wynagrodzeniach z współpracownikami i kolegami po fachu?
-
Co zyskuje pracodawca kiedy rozmawia z pracownikami o pieniądzach?
-
Dlaczego farmaceuci muszą więcej mówić o swoich zarobkach?
-
Czym jest dyrektywa o jawności wynagrodzeń?
-
Jakie korzyści płyną z rozmów o wynagrodzeniach?
Na wstępie musimy być świadomi, że rozmowy o pieniądzach nigdy nie należą do łatwych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę twardą ekonomię, to na szali mamy rozbieżne interesy pracodawcy i pracownika. Ten pierwszy kalkuluje tak, żeby czerpać jak największy zysk z pracy swojego pracownika, przy optymalizacji kosztów, jakie ponosi na tego pracownika. Z kolei pracownik zawsze chce za swoją pracę otrzymywać jak najwyższe wynagrodzenie.
Obie strony mają swoje interesy i argumenty, które obiektywnie mają swoje uzasadnienie. Na końcu ważne jest to, żeby osiągnąć sprawiedliwy konsensus, z którego każdy będzie czerpać zysk i będzie miał poczucie satysfakcji. Aby tak było, warto mówić o pieniądzach.
Rozmowa o wynagrodzeniu przed podjęciem pracy
Już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej należy porozmawiać o finansach. Jeżeli w treści ogłoszenia nie pojawiła się konkretna stawka, to wręcz jeden z kluczowych tematów, które należy poruszyć.
Nie krępuj się pytać o pieniądze, które po prostu Ci się należą za wykonaną pracę. Nie wahaj się też przedyskutować wysokość wynagrodzenia, jeżeli jesteś przekonana/przekonany, że należy Ci się więcej.
Wreszcie, nie licz na to, że pracodawca łaskawie zaoferuje Ci więcej, jeżeli sam obniżysz swoją wartość rynkową. Przedtem warto jednak skrupulatnie zastanowić się, jakie wynagrodzenie będzie adekwatne w Twojej sytuacji. Do tego będzie trzeba przeanalizować sytuację rynkową w Twojej branży, pozycję firmy, miejsce pracy, rodzaj stanowiska, zakres obowiązków i odpowiedzialności oraz personalnie Twoje możliwości: wykształcenie, kwalifikacje, doświadczenie i kompetencje.
Na końcu spotkania o pracę pojawia się idealna okazja, by poruszyć ten temat. Jeżeli osoba prowadząca rozmowę nie zapyta o to pierwsza, warto zadać bezpośrednie pytanie, np.:
-
Od czego będzie zależna wysokość wynagrodzenia na stanowisku, o które się ubiegam?
-
Jaki budżet firma przewiduje na stanowisko, na które aplikuję?
-
Kiedy mogę się spodziewać konkretnej oferty wynagrodzenia?
-
Czy oferowana stawka podlega negocjacji?
Nie pozostawiaj tematu finansów na ostatni etap rekrutacji. Dlaczego? Od razu będziesz miała/miał ogląd, czy warto brać udział w kolejnych etapach, nie będziesz trwać w niepewności i stresie oraz zaoszczędzisz czas swój i drugiej strony.
Rozmowa o zarobkach w trakcie pracy
Jeżeli pracujesz w swojej firmie jakiś czas, warto cyklicznie usiąść do analizy swojej pracy. Czy obowiązująca umowa Cię satysfakcjonuje? Czy zawarte w niej warunki odpowiadają Twoim obecnym potrzebom? Jeżeli Twoje oczekiwania finansowe uległy zmianie, nie bój się o nich dyskutować z przełożonym, nawet jeżeli Twoja aktualna umowa wygasa za kilka miesięcy, pół roku czy rok.
Taki audyt wysokości zarobków jest szczególnie ważny w przypadku umów zawieranych na czas nieokreślony. Wtedy bowiem nie ma formalnej konieczności podpisania nowych dokumentów i okazji do rozmowy o zmianach w umowie.
Jeżeli tylko uznasz, że należy Ci się podwyżka, poproś pracodawcę o spotkanie i przedstaw swoje stanowisko. Żeby jednak zwiększyć swoje szanse na wzrost wynagrodzenia, wybierz odpowiedni moment i przygotuj się do rozmowy. Możesz spotkać się z odmową jeżeli firma notuje straty lub jest na etapie dużych wydatków. Podobnie w sytuacji, gdy nie przedstawisz przekonywujących argumentów za tym, dlaczego powinna Ci przysługiwać podwyżka.
Uważasz, że za mało zarabiasz, ale nic z tym nie robisz? Po części sama/sam jesteś sobie winna/winien. Nieczęsto zdarzają się sytuacje, w których pracodawca samodzielnie podejmuje rozmowę i decyzję o podwyżce. Musisz zadbać o swoje interesy samodzielnie. Im szybciej, tym lepiej. Unikniesz stresu, frustracji, wypalenia i w końcu rezygnacji z posady. A zyskać możesz wiele – zaczynając na wzroście wynagrodzenia, a kończąc na większej motywacji do pracy i możliwości rozwoju.
Z perspektywy pracodawcy można dodać, że propozycja podwyżki może być również szansą na realny rozwój pracownika i firmy. Wzrost wynagrodzenia to dobry moment, by przedyskutować poszerzenie zakresu obowiązków i zaplanować awans.
Transparentność wynagrodzeń to sprawiedliwość i zaufanie
Jeżeli w firmie istnieje transparentność wynagrodzeń, pracodawca zyskuje zaufanie swoich pracowników, którzy mają poczucie sprawiedliwości i większą motywację do pracy. Warto informować pracowników o założeniach polityki płacowej i szczegółowo komunikować, co wpływa na wysokość zarobków.
Co jeżeli w Twojej firmie nie ma transparentności w temacie wynagrodzeń? Możesz przypuszczać, że pracodawca nie jest uczciwy w tej kwestii. W rzeczywistości nie musi tak być. Może to kwestia złych praktyk i braku umiejętności rozmowy na temat finansów. Jednak to nie usprawiedliwienie. Dobry menedżer powinien nauczyć się, jak kompetentnie rozmawiać z pracownikami o wynagrodzeniach.
Ale uwaga: Zgodnie z prawem, wynagrodzenie to dobro osobiste pracownika, którym tylko on może dysponować. W związku z tym pracodawca nie może ujawniać wysokości zarobków konkretnego pracownika. Może natomiast wskazać widełki lub wysokość pensji, jaka przysługuje w firmie na danym stanowisku lub w konkretnym dziale.
Płeć a wysokość wynagrodzenia
Choć mówi się, że w biznesie nie ma płci, realne korzyści z rozmów o pieniądzach mogą uzyskać kobiety. Bowiem wciąż to kobiety zarabiają mniej od mężczyzn. Gender pay gap, czyli tzw. luka płacowa określająca nierówności płacowe kobiet i mężczyzn, jest wyraźnie zauważalna wśród farmaceutów i stanowi w tej grupie zawodowej 7 proc., mimo że 80 proc. wszystkich farmaceutów to kobiety[1]. Tymczasem, według badań GUS, średnia różnica w zarobkach kobiet i mężczyzn dla całej gospodarki, to w Polsce 4 proc[2].
Jeżeli więc jesteś farmaceutką i przypuszczasz, że Twój kolega po fachu, na tym samym stanowisku, z podobnymi kwalifikacjami, stażem pracy czy zakresem obowiązków otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż Ty, zainicjuj spotkanie z przełożonym, żeby porozmawiać o wysokości swojej pensji i podwyżce.
Rozmowa o pensji z kolegami po fachu
Pieniądze bywają tematem tabu wśród współpracowników. Dlaczego? Specjaliści na tych samych stanowiskach, wykonujące te same obowiązki, obawiają się, że zdradzając wysokość swoich zarobków, narażają się na poddawanie w dyskusję przez innych tego, czy taka płaca im się należy, czy też nie.
Zdarza się, że pracodawcy wręcz zakazują swoim pracownikom dzielenia się informacjami na temat otrzymywanego wynagrodzenia. Jednak, jak wspomnieliśmy wyżej, warto pamiętać, że Kodeks cywilny definiuje wynagrodzenie jako dobro osobiste pracownika[3]. W związku z tym może on nim dowolnie dysponować, a więc decydować, czy chce o nim mówić, czy też nie.
Jeżeli okaże się, że zarabiasz więcej niż Twoje koleżanki i koledzy, z pewnością na taką pensję zasłużyłaś/zasłużyłeś, dzięki: kwalifikacjom, doświadczeniu, stażu pracy, a może jesteś mistrzem negocjacji czy trafiłaś/trafiłeś na dobry finansowy moment w firmie. To Twój sukces i nie masz się czego wstydzić.
Jeżeli jednak wyjdzie na jaw, że zarabiasz mniej niż inni pracownicy w Twojej firmie i ocenisz swoją sytuację finansową jako niekorzystną w porównaniu do pozostałych, możesz tylko zyskać. Mając tę wiedzę, masz mocne argumenty, by negocjować wzrost swojej pensji.
Dyskusja na temat wynagrodzeń toczy się równolegle wśród kolegów po fachu, nawet jeżeli nie pracują w tej samej firmie. Warto rozmawiać, żeby być świadomym swojej pozycji u konkretnego pracodawcy i na rynku pracy.
Rozmowa o wynagrodzeniu to też korzyść dla pracodawcy
Otwarte rozmowy o wynagrodzeniach pozwalają pracodawcom lepiej poznać swoich pracowników i ich indywidualne potrzeby, a także na bieżąco reagować na zmiany rynkowe i dostosowywać politykę płacową do aktualnych realiów branżowych.
Bywa, że pracodawcy obawiają się rozmów o zarobkach, ponieważ zakładają, że konsekwencją tych rozmów będzie konieczność podniesienia płac swoich pracownikom i tym samym narażają firmę na mniejszy zysk.
Nie zawsze musi tak być, ale nawet jeśli, to w dłuższej perspektywie firma zyska. Lojalnego, zmotywowanego pracownika, zaangażowany, wspierający zespół, który przełoży się na lepsze wyniki i rozwój. Jednocześnie uniknie przykrych odejść, częstych rotacji i kosztów, jakie ponosi się przy zatrudnianiu i szkoleniu nowych pracowników.
Dlatego, by zbudować solidny, sumienny zespół, pracodawca również sam powinien wychodzić z inicjatywą, by rozmawiać o pieniądzach. Oczywiście nie zawsze będzie to łatwa rozmowa, ale jeżeli będzie szczera i uwzględniająca interesy obu stron, na koniec zyska na tym każdy - i pracownik, i pracodawca.
Jak mówić o zarobkach w branży farmaceutycznej?
Choć istnieją pewne uniwersalne zasady dotyczące mówienia o pieniądzach w sferze zawodowej, każda branża rządzi się swoimi prawami i wymaga indywidualnego podejścia. Jakie są obecne realia finansowe w farmacji?
W każdym sektorze rynku należy przeprowadzać cykliczne rozmowy o trendach ekonomicznych, ale polska farmacja to przykład branży, w której dyskusja o zarobkach jest teraz pilnie potrzebna, ponieważ negatywnie rzutuje na inne aspekty tej gałęzi gospodarki.
Obiektywna, wiarygodna i szczera rozmowa o teraźniejszych zarobkach w farmacji jest kluczowa, ponieważ może stać się wstępem do zmian. A te są niezbędne. Farmaceuci twierdzą, że zarabiają za mało, a dynamika wzrostu płac jest za mała.
Na niskie wynagrodzenia wskazują zwłaszcza aptekarze. Z tego względu doświadczeni specjaliści odchodzą z zawodu lub migrują za lepszymi warunkami zagranicę, a studenci farmacji nie chcą pracować w aptekach.
Polscy farmaceuci zgadzają się, że trudne studia i wynikające z nich wysokie kwalifikacje, a potem duża odpowiedzialność i stresogenność zawodu nie przekładają się na adekwatną wysokość wynagrodzeń w naszym kraju.
Jeżeli jesteś pracodawcą na rynku farmaceutycznym, bądź otwarta/otwarty na rozmowę o płacach. Dobrze opłacany pracownik będzie kluczowy w osiągnięciu sukcesu w tak specjalistycznej, wymagającej branży. Weź pod uwagę również kierunek zmian. W dynamicznie rozwijającej się farmacji wyzwaniem będzie utrzymanie konkurencyjności na rynku pracy oraz przyciągnięcie i zatrzymanie najlepszych specjalistów.
Aby mogło dojść do pożądanych zmian, farmaceuci muszą częściej i więcej mówić o swojej sytuacji – obecnej i oczekiwanej. Do aktywnej postawy zachęca Redakcja serwisu Praca.farmacja.pl, proponując rozwiązanie, które może mieć realny wpływ na kształtowanie aptecznego rynku pracy.
Mowa o Badaniu Płac, przeprowadzanym co roku wśród fachowców branży. Jesteś farmaceutą? Biorąc udział w ankiecie, otrzymasz indywidualny raport płac, który pozwoli Ci podzielić się swoimi doświadczeniami z kolegami po fachu, porównać swoje zarobki z innymi i sprawdzić tendencje panujące na aptecznym rynku pracy.
>>> Weź udział w Badaniu Płac <<<
Dyrektywa o jawności wynagrodzeń
Jeżeli do tej pory w Twojej firmie nie było transparentności w kwestii wynagrodzeń, wkrótce prawo narzuci nowe standardy. Do 2026 roku kraje członkowskie Unii Europejskie są zobowiązane do wprowadzenia w życie tzw. Dyrektywy o jawności wynagrodzeń, która ma zapewnić równe wynagrodzenia za taką samą pracę, zmniejszyć lukę płacową wśród kobiet i mężczyzn oraz dać pracownikom bardziej przejrzysty dostęp do informacji o polityce płacowej w swojej firmie[4].
Na koniec zastanówmy się jeszcze, dlaczego boimy się mówić o pieniądzach w pracy i omijamy ten temat? Po pierwsze, wolimy unikać konfrontacji, które mogą rodzić konflikty. Rozmowy o pieniądzach nie są łatwe, ponieważ pracownik musi udowodnić, że zasługuje na interesujące go wynagrodzenie i przygotować się na argumenty pracodawcy, który może nie przychylić się do wysuwanej prośby.
Naturalnie nie chcemy usłyszeć słowa „nie” i poczuć się odrzuceni. Obawiamy się, że po takim spotkaniu atmosfera w pracy i relacja z przełożonym może się pogorszyć. W rzeczywistości to niezasadne zaniepokojenie, ponieważ dobry menedżer powinien docenić nasze zaangażowanie. Jeżeli nawet nie finansowo, to w inny sposób - aby podkreślić, że firmie zależy na pracowniku.
Jeżeli pracodawca nie wyjdzie z inicjatywą, nie zechce poznać i uwzględnić żadnych oczekiwań, a po spotkaniu, zauważymy, że miało ono negatywny wpływ na zachowanie przełożonego, prawdopodobnie czas pomyśleć o zmianie pracy.
Podsumowując, co zyskujemy rozmawiając o wynagrodzeniach? Poza tym, że możemy zyskać realne korzyści finansowe, to możemy otrzymać wiele więcej. Inicjując taką dyskusję samodzielnie, dajemy sygnał, że jesteśmy świadomi swojej wartości jako pracownika i jakości swojej pracy, ale także informujemy, że ta praca jest dla nas ważna i nam na niej zależy.
Bierzemy sprawy w swoje ręce, wykazujemy się inicjatywą, odwagą i asertywnością. Takie podejście zapewnia poczucie komfortu, bezpieczeństwa i sprawczości. Nawet jeżeli finał rozmów nie przyniesie zamierzonych rezultatów. Jeżeli pracodawca nie zgodzi się na określoną płacę, należy obiektywnie, bez emocji przeanalizować swoją sytuację: Czy argumenty pracodawcy są dla mnie przekonywujące, czy na pewno zasługuję na podwyżkę, czy czas pomyśleć o zmianie pracy?
Jeżeli zaś rozmowa przyniesie pożądane efekty, co jest wysoce prawdopodobne, pomyślmy, ile satysfakcji i realnych korzyści może nam ta decyzja przynieść. Warto zadbać o swoje interesy, nawet jeżeli wiąże się to z pewnym trudem i wyjściem z dotychczasowej strefy komfortu. Po wszystkim może nam do głowy przyjść już tylko jedno pytanie: Dlaczego tak długo zwlekałam/zwlekałem z tą rozmową?