Pracodawcy dzielą się na tych, którzy są „za” lub „przeciw” pracy zdalnej. Każdy z nich ma swoje argumenty, ale czy tego chcemy, czy nie, ta forma pracy zyskuje na popularności. Na tyle, że została już ujęta w kodeksie pracy. Najczęściej przyglądamy się zdalnej pracy z perspektywy pracownika. Dziś przeanalizujemy ją od strony pracodawcy.
Praca zdalna w branży farmaceutycznej
Choć coraz więcej osób pracuje zdalnie, niezmiennie istnieją zawody, które wymagają obecności „na miejscu”. Magister farmacji musi być obecny w aptece, aby służyć poradą pacjentowi, a farmaceuta - naukowiec nie wykona swoich obowiązków poza laboratorium.
Mimo tego, że pewni specjaliści nie mogą sobie pozwolić na pracę zdalną czy nawet hybrydową, obecnie istnieje więcej możliwości na farmaceutycznym rynku e-pracy. Jedną z nich jest z pewnością apteka internetowa. Wiele ofert pracy zdalnej proponują dziś firmy farmaceutyczne – od działu sprzedaży, przez digital marketing, po sektor e-commerce. Farmaceuci mogą również rozwijać swoje kariery w branżowych mediach cyfrowych lub w e-szkolnictwie.
Czytaj więcej: Farmaceuta a praca zdalna - możliwości na rynku e-pracy
Kontrowersje, wyzwania, a może wady pracy zdalnej? Temat z perspektywy pracodawcy
Jakie wyzwania stoją przed pracodawcą, który oferuje swoim pracownikom zdalną formę zatrudnienia? Większość z nich wynika z dystansu jaki dzieli pracownika z pracodawcą. Sprawdźmy.
Kontrola pracy zdalnej
To fakt i jednocześnie swego rodzaju mit. Z jednej strony pracodawcy mają potrzebę częstszej i bardziej dogłębnej weryfikacji pracy zdalnej swoich pracowników. Zazwyczaj wynika to z obawy, że niekontrolowany pracownik może zaniedbywać swoje obowiązki. Z drugiej strony przełożony, nawet jeżeli przebywa ze swoimi podwładnymi w jednym biurze, nie ma możliwości ciągłego patrzenia im na ręce.
Na koniec dnia, tygodnia czy miesiąca liczą się efekty pracy. Nie ma znaczenia, czy pracownik wykonuje swoje zadania z domu, czy stacjonarnie w siedzibie firmy. Nadzór przełożonego jest potrzebny niezależnie od miejsca pracy.
Jak znaleźć złoty środek? Najważniejsza zasada brzmi: Ufaj, ale sprawdzaj. Jako pracodawca pamiętaj, żeby stosować jasne procedury kontrolne dla wszystkich pracowników, niezależnie od miejsca ich pracy. Regularnie weryfikuj, doglądaj i nadzoruj aktywność swoich podwładnych.
Więcej czasu poświęć tym nowym, których dobrze nie znasz i naturalnie będą potrzebować od Ciebie więcej zaangażowania. Jeżeli zdobędą Twoje zaufanie, możesz wprowadzić sporadyczny monitoring pracy lub tylko weryfikację zleconych zadań.
Komunikacja i relacje podczas pracy zdalnej
Oczywiście w pewnych sytuacjach komunikacja pośrednia nigdy nie zastąpi tej bezpośredniej. Jeżeli konkretny projekt lub część stałych obowiązków wymaga pracy zespołowej, pracownicy muszę się ze sobą porozumiewać, niezależnie od tego, czy siedzą obok siebie w jednym pokoju w siedzibie firmy, czy aktualnie są po dwóch stronach globu.
Podobnie z komunikacją pomiędzy przełożonym a podwładnym. Wydaje się, że szybciej można coś skonsultować jeżeli jesteśmy fizycznie obecni w tym samym miejscu. Osoby pracujące ze sobą, które dzieli dystans, muszą zwyczajnie wypracować efektywną formułę wspólnej pracy. Służą temu np. dedykowane biznesowi komunikatory internetowe.
Praca zdalna nie ułatwia również budowania relacji. Prawdziwym głębokim więziom bardziej sprzyja kontakt bezpośredni, dlatego ważne jest, by rozwijać i dbać o relacje w zespole poprzez regularne klasyczne spotkania służbowe czy imprezy integracyjne.
Narzędzia pracy podczas pracy zdalnej
Niezależnie od tego, czy pracownik wykonuje swoje obowiązki z biura, czy z domu, pracodawca musi zapewnić mu narzędzia do pracy. Swego rodzaju ułatwieniem dla firmy jest obecność całego sprzętu w jednym miejscu, a każde narzędzie pracy przekazane do użytku poza siedzibą, musi być opatrzone specjalnym protokołem udostępnienia własności firmy w użytkowanie zewnętrzne.
Istnieje również pewna obawa, że sprzęt wydany pracownikowi do pracy zdalnej może być przez niego wykorzystywany do użytku prywatnego, co przekłada się na szybsze zużywanie. Nie pozostaje nic innego jak kredyt zaufania udzielony swojemu pracownikowi, że przekazany sprzęt użytkuje właściwie. Jeżeli jest podejrzenie, że tak nie jest, pracodawca ma prawo skontrolować pracownika w trakcie pracy zdalnej w miejscu, w które wskaże do wykonywania swoich obowiązków.
Wypadek podczas pracy zdalnej
Kolejną kwestią, jaka może spędzać sen z powiek pracodawców, jest wypadek podczas pracy zdalnej. O ile nieszczęśliwe zdarzenie przytrafiające się pracownikowi w siedzibie firmy wydaje się łatwiejsze do skoordynowania pod kątem procedur postępowania, o tyle wypadek, który zaistnieje w trakcie wykonywania czynności zawodowych poza zakładem pracy, może wydawać się trudniejszy do wyjaśnienia.
Co ważne, pracownik ma obowiązek zgłosić swojemu pracodawcy zaistnienie wypadku przy pracy zdalnej, dokładnie tak samo jakby to miało miejsce w zakładzie pracy. Z kolei pracodawca wszczyna procedurę kwalifikacji wypadku przy pracy, tak samo jakby to miało miejsce w siedzibie firmy. Powołuje się wtedy zespół powypadkowy, który przeprowadza postępowanie mające na celu ustalić okoliczności zdarzenia i podjęcie decyzji co do jego kwalifikacji.
Korzyści pracy zdalnej dla pracodawcy
Praca zdalna może przynosić korzyści zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Początkowo ci drudzy dostrzegali więcej zagrożeń z niej wynikających. Następnie w czasie pandemii i zaraz po niej, udało się usystematyzować zasady funkcjonowania tego trybu pracy. Pomógł w tym również znowelizowany Kodeks pracy.
Z jednej strony nauczyliśmy się pracować zdalnie i zlecać pracę zdalną, z drugiej strony mamy już jasne przepisy, jak praca zdalna powinna wyglądać od strony formalnej. Doświadczenie i prawo pozwoliły nam przejść z nagłych, koniecznych eksperymentów do skutecznej praktyki. Dziś praca zdalna to już nie przykra konieczność dla pracownika lub niechętna uprzejmość ze strony pracodawcy, ale forma zatrudnienia, która staje się codziennością i odnajdujemy w niej coraz więcej korzyści. Jakie to są korzyści dla pracodawców? Sprawdźmy.
Praca zdalna to oszczędności dla pracodawcy
Uregulowana prawnie praca na „home office” narzuca na pracodawcę obowiązek wypłaty ekwiwalentu pieniężnego za energię elektryczną czy usługi telekomunikacyjne, jeżeli te są potrzebne do wykonywania pracy zdalnej. Taki dodatek należy się pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę.
Poza powyższymi kosztami, pracodawcy widzą korzyści finansowe wynikające z zatrudniania u siebie osób pracujących zdalnie. Firma zatrudniająca pracowników, którzy wykonują swoje czynności zawodowe zdalnie, może zaoszczędzić na powierzchni biurowej, wyposażeniu biura i eksploatacji sprzętu, mediach (tj. wodzie, prądzie, ogrzewaniu, ściekach), wywozie odpadów, zarządzaniu biurem czy usługach sprzątania. To również oszczędności na zakup produktów spożywczych, artykułów higienicznych czy wyposażenia przestrzeni socjalnej.
Rekrutacja bez ograniczeń
Wciąż znajdujemy się na rynku pracownika. Utrzymuje się stan, w którym jest więcej ofert pracy niż osób szukających pracy. Jeszcze trudniej o dobrego pracownika w niełatwych lokalizacjach, w specyficznym sektorze czy przy wysokich wymaganiach dotyczących kwalifikacji.
Jeżeli możemy sobie pozwolić na rozwój swojego biznesu przy zatrudnieniu zespołu pracującego częściowo lub całkowicie zdalnie, nie jesteśmy ograniczeni lokalizacją. Możemy prowadzić rekrutację w całym kraju, a nawet poza nim. To daje nam szansę nie tylko na sprawniejszy proces rekrutacji, ale i możliwość wybór spośród naprawdę najlepszych aplikacji, a nie jedynych, jakie udało nam się pozyskać.
Elastyczność czasu pracy
Elastyczny czas pracy to wartość i dla pracownika, i dla pracodawcy. Pracownik ma komfort, że może rozpocząć i zakończyć pracę w wybranym przedziale czasowym, a w jej trakcie może zrobić dłuższą przerwę, jeżeli ma taką potrzebę.
Co w takiej sytuacji zyskuje pracodawca? Po pierwsze, szczęśliwego pracownika (!). Po drugie, biznes zabezpieczony w dłuższym okresie czasu. Prowadząc typowe biuro z regularnymi godzinami pracy, firma w zasadzie funkcjonuje wtedy, kiedy są w niej obecni pracownicy, czyli np. wyłącznie w godzinach 9:00-17:00.
Jeżeli jednak firma zatrudnia pracowników zdalnie, przełożony może się z nimi umówić na elastyczny czas pracy i wprowadzić zasady zarządzania tym czasem. Wtedy, przykładowo, część pracowników może pracować w godzinach 8:00-16:00, a część – 10:00-18:00 i Twój biznes jest „zaopiekowany” przez większą ilość doby, bo nie standardowe osiem, ale dziesięć godzin.
Jeżeli pracodawca ma potrzebę na inne lub zmienne godziny w grafiku, także może porozmawiać ze swoimi pracownikami o ich gotowości do pracy w nietypowych godzinach. Często dla osób zatrudnionych w trybie „home office” to nie problem, a nawet na rękę.
Atrakcyjność oferty pracy zdalnej
Jak już zostało powiedziane wyżej, szczęśliwy pracownik to także korzyść dla pracodawcy. Można by nawet rzec: szczęśliwy pracownik to szczęśliwy pracodawca. Obecnie, możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej bywa nawet wpisywana jako dodatkowy benefit pozapłacowy w ogłoszeniach o pracę. Dlaczego? Ponieważ coraz więcej osób docenia komfort, jaki daje elastyczny czas pracy i możliwość pracy z dowolnego miejsca.
W efekcie jeżeli szukamy pracowników i dajemy im taki wybór, istnieje duże prawdopodobieństwo, że pozyskamy więcej aplikacji, a rekrutacja będzie skuteczniejsza. W dalszej kolejności pozyskujemy do swojego zespołu usatysfakcjonowanego pracownika, który może z powodzeniem łączyć karierę zawodową ze sferą prywatną i wówczas jest większa szansa, że zostanie z nami na dłużej.
Otwartość na nowe pokolenie
Pozostańmy jeszcze w kategoriach atrakcyjności pracodawcy na rynku pracy. Jeśli firmie zależy na pozyskaniu do swojego zespołu przedstawicieli młodego pokolenia, może mieć pewność, że jego oferta pracy zdalnej lub hybrydowej będzie ich wabikiem.
Musimy pamiętać, że reprezentanci generacji Z, wchodzący właśnie na rynek pracy, to ludzie dynamiczni, mobilni i intuicyjnie korzystający z nowych technologii, ceniący niezależność, elastyczność, otwartość oraz nowoczesne podejście. Możliwość pracy zdalnej to więc dla Z-tek znaczący benefit, a dla pracodawcy szansa na pozyskanie młodego, lojalnego pracownika.
Zdalne rozwiązanie na niespodziewane sytuacje
Wyobraźmy sobie taką sytuację: prowadzisz aptekę internetową i w godzinach wieczornych pada Ci strona. Co robisz? A). Zatrudniasz pracowników wyłącznie stacjonarnie, więc na cito próbujesz kogoś ściągnąć do biura. Udaje Ci się lub nie, a rozwiązanie problemu trwa dość długo. B). Część pracowników zatrudniasz zdalnie, więc w krytycznych sytuacjach dzwonisz do nich po ratunek, a oni mogą szybciej zareagować i pomóc.
Oczywiście zawsze jest możliwość, że w tej samej sytuacji to ten pierwszy pracownik szybciej pojawi się w biurze niż ten drugi zareaguje, bo może akurat nie ma go w domu i nie ma przy sobie narzędzi pracy. Jednak sytuacja ta pokazuje, że w wielu przypadkach osoba zatrudniona zdalnie jest bardziej elastyczna w kwestii standardowych godzin pracy, ale również w niespodziewanych momentach.
Oczywiście to nie pretekst dla przełożonego, że może wykorzystywać swojego podwładnego jeżeli ten ma wszystkie narzędzia pracy zawsze w domu. Nie wolno nadużywać tych okoliczności na co dzień, kiedy pewne zadania mogą poczekać do kolejnego dnia pracy. Jednakże jako pracodawca, mamy nieco spokojniejszą głowę, że w przypadku incydentalnych kryzysów, które wymagają szybkiego czasu reakcji, możemy liczyć na wsparcie pracownika, który jest akurat dyspozycyjny.
Możliwość pracy zdalnej podczas niektórych problemów zdrowotnych
Kolejna rzecz o dyspozycyjności. Zatrudniając pracowników stacjonarnych, każda ich nieobecność w firmie wiąże się z niemożnością wykonywania przez nich czynności zawodowych. Załóżmy, że jako kierownik odbierasz rano telefon od swojego podwładnego, że czuje się przeziębiony i nie przyjdzie dziś do pracy, ponieważ nie chce nikogo zarazić i chce się podkurować. Albo dzwoni pracownica, że ma pierwszy dzień okresu i odczuwa ból brzucha, który uniemożliwia jej przyjazd do pracy.
Jeżeli wiemy, że w obu przypadkach pracownicy nie zamierzają skorzystać z wizyty lekarskiej i ewentualnie ze zwolnienia lekarskiego, ale nie przyjdą do pracy, muszą skorzystać z urlopu lub bezpłatnego dnia wolnego (w zależności od rodzaju umowy, na jakiej są zatrudnieni). Chyba, że grafik pozwala na zamianę w grafiku z innym pracownikiem.
Jeżeli omawiani pracownicy mogliby pracować zdalnie, istnieje prawdopodobieństwo, że sami zaproponowaliby wykonanie swoich obowiązków służbowych z domu. Dlaczego nie mieliby dostać na to zgody, jeżeli czuliby się na siłach i sami złożyliby taką propozycję? Mogliby z powodzeniem wykonać swoje zadania z domu, np. z częstszymi przerwami na odpoczynek lub w innych godzinach. Sytuacja komfortowa dla obu stron.