Work-life integration vs balance – porównanie i ewolucja
Work-life balance, dosłownie oznaczający balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, odnosi się do wyraźnego oddzielenia obu sfer.
Aby wesprzeć w tym zakresie osoby wychowujące dzieci, Unia Europejska wprowadziła nawet Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 z 20 czerwca 2019 r. w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów. Regulacja zapewniła m.in. wydłużenie urlopu rodzicielskiego do 41 tygodni, dodatkowe 9 tygodni urlopu rodzicielskiego czy wprowadzenie bezpłatnego urlopu opiekuńczego w wymiarze 5 dni[1].
Równowaga pomiędzy pracą a życiem osobistym jest potrzebna, ale czy utrzymanie ostrych granic pomiędzy tymi dwiema sferami jest możliwe?
W praktyce, gdybyśmy mieli podjeść do koncepcji work-life balance bezkompromisowo, nie moglibyśmy po godzinach odebrać telefonu od koleżanki z pracy, rzucić okiem na służbowego maila czy przygotować się do ważnego spotkania z klientem lub przełożonym.
Niemożliwa byłaby praca zdalna, a także rozmowa o pracy z członkiem rodziny czy przyjacielem. Wątpliwość może nawet budzić śledzenie swojej firmy w mediach społecznościowych, kiedy jest się „na wolnym”, np. w weekend lub na urlopie.
I odwrotnie. W pracy nie byłoby możliwe chociażby odebranie telefonu od dziecka lub sprawdzenie powiadomienia na prywatnym profilu w mediach społecznościowych.
Odpowiedzmy sobie szczerze: Czy potrafimy w 100 proc. oddzielić życie prywatne od pracy? Dążenie do tego celu jest możliwe i korzystne, ale kompletne osiągnięcie tego celu może okazać się mrzonką.
To wyidealizowany wzorzec, niemal niemożliwy do osiągnięcia w wersji totalnej – twierdzą sceptycy pierwotnej koncepcji. Ponieważ teoria teorią, a praktyka bywa skomplikowana. Każdy zawód ma swoją specyfikę i w niektórych przypadkach nawet wychodząc z biura, nie jesteśmy w stanie całkowicie odciąć się od obowiązków służbowych. Wszystko za sprawą rozwoju nowych technologii i niemal nieograniczonych możliwości komunikacji, niezależnie od miejsca i czasu.
Odpowiedzią i kompromisem staje się więc work-life integration, nieco zmodyfikowane oblicze work-life balance, bardziej pragmatyczne, autentyczne i nie budzące wyrzutów sumienia – tak twierdzą zwolennicy nowej koncepcji. Przekonują, że już nie chodzi o bezwzględną konkurencję pomiędzy życiem osobistym i karierą zawodową oraz batalię, która sfera w konkretnym czasie występuje solo. Nie trzeba już uzależniać od tego wyraźnego podziału naszego sukcesu i szczęścia.
Jaka jest więc nowa definicja naszego holistycznego powodzenia?
Work-life integration – co to jest, na czym polega i jakie niesie korzyści?
Funkcjonujemy w świecie, w którym coraz częściej życie prywatne i sfera zawodowa przenikają się. Trudniej postawić nam jednoznaczną granicę pomiędzy tymi dwiema płaszczyznami. Szukanie równowagi pomiędzy nimi zakładała koncepcja work-life balance.
Termin „work-life balance” po raz pierwszy pojawił się w latach 80. XX wieku w Wielkiej Brytanii, jako jeden z punktów programowych feministycznego ugrupowania Women’s Liberation Movement[2]. Wówczas koncepcja miała na celu popularyzację elastycznego czasu pracy i urlopu macierzyńskiego, ale szybko okazała się być ideą uniwersalną, aby pod koniec XX wieku stać się priorytetem dla wszystkich aktywnych zawodowo, niezależnie od płci, wieku czy wykonywanego zawodu[3].
Równowaga pomiędzy życiem osobistym a karierą zawodową, która zakłada wyraźną granicę pomiędzy tymi dwiema sferami, z czasem okazała się trudna do osiągnięcia. Ostatecznie doświadczenia na rynku pracy ostatnich lat poddały w wątpliwość możliwość stałego utrzymania perfekcyjnego balansu.
Odpowiedzią na nowe wyzwania i potrzeby ma być teraz work-life integration.
Co to work-life integration?
Work-life integration to przenikanie się sfer prywatnej i zawodowej, efektywne łączenie obowiązków służbowych i osobistych potrzeb, elastyczne i spersonalizowane zarządzanie czasem w taki sposób, aby integracja sprzyjała zarówno wysokiej wydajności i komforcie pracy, a jednocześnie wpływała pozytywnie na życie prywatne i dobrostan człowieka.
Koncepcja work-life integration zakłada, że granice między życiem prywatnym a sferą zawodową mogą być płynne, ponieważ łatwiejsze i skuteczniejsze jest łączenie niż rozdzielanie tych dwóch płaszczyzn.
Wyzwaniem staje się tu mądre zrównoważenie i uczciwe poszanowanie dla każdej ze sfer. Praktykując work-life integration, należy pamiętać o tym, żeby nie poświęcać się zanadto pracy, ale i odwrotnie – nie uczynić ze spraw osobistych wymówki do migania się od obowiązków służbowych.
Należy dostosować się do zmieniających się potrzeb. Każda ze sfer (prywatna i zawodowa) powinna być odpowiednio zaopiekowana, z uwzględnieniem priorytetów wynikających z definiowania potrzeb w konkretnym okresie.
O idei work-life integration mówi się już od dekady[4], ale największą popularność zyskała naturalnie w 2020 roku, w czasie pandemii COVID-19, kiedy to łączenie pracy z życiem prywatnym stało się koniecznością i realną potrzebą. Codziennością stały się wówczas bardziej elastyczne formy zatrudnienia – praca zdalna lub hybrydowa – które ostatecznie przypieczętowały możliwość integracji sfery zawodowej i życia prywatnego.
Przy temacie work-life integration możemy jeszcze zetknąć się ze sformułowaniami work-life fit lub work-life blending. Pierwszy termin oznacza bardzo indywidualne definiowanie modelu pracy, będące odpowiedzią na personalne potrzeby i predyspozycje pracownika[5].
Drugie określenie odnosi się do – jak sama nazwa wskazuje – „blendowania” pracy i życia poza pracą, czyli mieszania, łączenia i zacierania granicy pomiędzy tymi dwiema sferami, aby ostatecznie zbliżyć je do siebie[6].
Work-life integration – przykłady i dobre praktyki
Praca zdalna i hybrydowa
Jeżeli w ramach potwierdzonych warunków pracy zdalnej, możesz elastycznie łączyć obowiązki służbowe z życiem osobistym, planuj dzień pracy w taki sposób, aby optymalnie zrealizować wszystkie swoje zadania zawodowe, wplatając pomiędzy niektóre aktywności tzw. domowe, np. spacer z psem, pranie, odbiór dziecka z przedszkola lub załatwienie sprawy urzędowej.
Jeżeli masz intensywny dzień w pracy, krótki spacer lub mini sesja jogi mogą być dobrą przerwą, ale ustalaj plan dnia z rozwagą. Kiedy w pracy gonią Cię terminy, skup się na priorytetach. A okna naprawdę możesz umyć kiedy indziej – uważaj na takie rozpraszacze, zwłaszcza jeżeli masz tendencję do prokrastynacji.
Pamiętaj, żeby czas poświęcony na sprawy pozazawodowe, na bieżąco sprawiedliwie nadrabiać. Jednocześnie komunikuj się z przełożonym, żeby miał wiedzę o planie Twojego dnia pracy i pewność, że realizujesz swoje zadania z należytym zaangażowaniem.
Z sumienną uważnością traktuj także czas dla siebie i bliskich. Jeżeli w trakcie dnia siadasz do obiadu z rodziną, odejdź od biurka, przy którym pracujesz, wycisz powiadomienia w telefonie służbowym i nie zaglądaj jednym okiem na maila. Świat się nie zawali, jeżeli oddzwonisz za kwadrans lub odpowiesz na wiadomość za pół godziny. Jeżeli Ty sam/sama nie będziesz szanować swojego czasu, jak ktoś inny ma go szanować?
Work-life integration na co dzień
Jak w praktyce możemy korzystać z work-life integration, żeby spełniać się w pracy i być szczęśliwym w życiu osobistym?
Załatwianie prywatnych spraw w miejscu pracy, np. zamówienie prywatnej przesyłki z odbiorem w siedzibie firmy, prywatna rozmowa telefoniczna, wymiana prywatnych wiadomości na komunikatorach internetowych, spotkanie z bliską osobą (np. na kawę lub lunch), korzystanie z mediów społecznościowych.
Załatwianie prywatnych spraw w czasie pracy zdalnej, np. wyjście do urzędu, lekarza, odbiór dziecka z przedszkola/szkoły, spacer z psem, zakupy i inne drobne obowiązki domowe, które można wykonać w tzw. międzyczasie.
Utrzymywanie prywatnych relacji z współpracownikami lub przełożonymi, tj. wspólne spędzanie czasu wolnego (nie mylić z imprezami firmowymi czy wyjazdami integracyjnymi).
Praca zadaniowa to model pracy znany nie od dziś, ale obecnie coraz częściej testowany w nowych sektorach i zawodach. Specjaliści analizujący efektywność zauważyli, że ilość pracy nie zawsze przekłada się na jej jakość. Czasy „czy się stoi, czy się leży…” minęły. Dlatego w modelu work-life integration zazwyczaj rozlicza się pracownika z rezultatów pracy, a nie ilości godzin spędzonych za przysłowiowym biurkiem.
Przerwa w trakcie dnia na to, co lubimy: spacer, medytacja, sport, comfort food, odcinek ulubionego serialu, wizyta u kosmetyczki. Wszystko to, co pozwoli nam odetchnąć pomiędzy służbowymi obowiązkami i wrócić do pracy z poprawionym nastrojem, nową energią i zdrowym dystansem.
Dobrym przykładem work-life integration może być Work-Sport Balance. Inicjatywa wprowadzona przez firmę Decathlon promuje sport w godzinach pracy. Firma realizuje już program wśród swoich pracowników, ale zachęca do dołączenia także zewnętrzne przedsiębiorstwa.
Jak przekonują autorzy projektu: „Na Work-Sport Balance każdy wygrywa! Pracownicy, bo regularna aktywność fizyczna to lepszy stan zdrowia i lepsze samopoczucie. I firma, bo sport to mniej zwolnień lekarskich, poprawa relacji w zespole i większa efektywność”[7].
Jednym z ciekawych trendów odzwierciedlających work-life integration jest bez wątpienia wokation. To termin powstały z połączenia angielskich słów „work” (praca) oraz „vacation” (wakacje), który dosłownie oznacza pracę w trakcie wakacji. W praktyce jest to zdalna forma wykonywania swoich obowiązków służbowych poza domem, zazwyczaj na wyjeździe wypoczynkowym, w atrakcyjnym turystycznie miejscu, w kraju lub za granicą.
Kolejnym niekonwencjonalnym kierunkiem w kontekście integracji życia zawodowego i czasu wolnego jest bleisure. Mariaż słów „business” (biznes) i „leisure” (wypoczynek) dał początek modelowi pracy, który łączy interesy z czasem wolnym. Jak mówi przysłowie: Najpierw obowiązki, potem przyjemności.
Jak w praktyce można „połączyć przyjemne z pożytecznym”? Wybierasz się w delegację akurat w okolice, w których mieszka Twój kuzyn, więc „po godzinach” planujesz rodzinne spotkanie. Albo jedziesz na konferencję do hotelu za miastem, więc pomiędzy kolejnymi wykładami i spotkaniami, idziesz na masaż do SPA lub wybierasz się na rowerową przejażdżkę krajoznawczą. A może przed Tobą wyjazd integracyjny połączony z dniem szkoleniowym? Niech Wasz zespół skorzysta z okazji, żeby w czasie wolnym zrobić coś wspólnie, jeszcze lepiej się poznać i polubić.
Na taki wyjazd w stylu bleisure można również zabrać rodzinę. W trakcie dnia możecie razem zjeść lunch lub wybrać się na krótkie zwiedzanie okolicy, a po wykonaniu wszystkich zadań zawodowych dołączasz do bliskich i swobodnie planujecie pozostały czas wolny.
Work-life integration – zalety i korzyści dla pracownika i pracodawcy
Podsumujmy sobie zatem, dlaczego warto rozważyć work-life integration. Zwolennicy tego
podejścia wymieniają m.in. następujące argumenty „za”:
- Skuteczna odpowiedź na zmieniający się rynek pracy i oczekiwania jego przedstawicieli, zwłaszcza młodszych pracowników, z generacji Y i Z.
- Elastyczne podejście do indywidualnych potrzeb korzystnie wpływa na wzrost poczucia komfortu, zaangażowania i produktywności.
- Liczy się jakość, nie ilość. Pracy nie mierzy się w godzinach odhaczonych na papierze, ale w wypracowanych efektach i osiągniętych rezultatach.
- Możliwość zaoszczędzenia czasu i pieniędzy (np. na codzienne dojazdy do biura i posiłki poza domem z perspektywy pracownika oraz na koszty prowadzenia biura z perspektywy pracodawcy).
- Przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu, przemęczeniu, nadmiernemu stresowi i innym problemom zdrowotnym.
- Wartości i ludzie. Wysoka tolerancja i uważność na potrzeby drugiej strony poprawiają ogólną atmosferę w pracy, wzmacniają bieżącą komunikację i budują pozytywne, stabilne relacje na linii pracownik-pracodawca oraz wśród współpracowników.
- Idealne dopasowanie modelu pracy do indywidualnych potrzeb pracownika daje szansę pracodawcy na szybsze pozyskanie lepszych talentów na rynku pracy.
Work-life integration – wady i wyzwania
Jak każde zjawisko, work-life integration nie jest idealne i pozbawione kontrowersji. Do najczęstszych kontrargumentów i wątpliwości należą m.in.:
- Życie osobiste nie powinno się mieszać z pracą, ponieważ zawsze jedno będzie toczyć się kosztem drugiego. Innymi słowy, brak sztywnej granicy między życiem zawodowym a prywatnym może prowadzić do chaosu i obniżenia jakości jednej lub każdej ze sfer.
- Istnieje ryzyko, że w domu nie będziemy potrafili całkowicie odciąć się od pracy, co będzie powodowało poczucie ciągłego funkcjonowania w tzw. w standbyu („w stanie gotowości”), życia w napięciu i braku przestrzeni na wartościowy odpoczynek.
- Przy łączeniu pracy z zadaniami domowymi pojawia się obawa, że nie skupimy się w pełni na pracy i jej efekty mogą być gorsze niż w klasycznej sytuacji, kiedy poświęcamy wyznaczony czas tylko na realizację obowiązków służbowych.
Rozwiązaniem ewentualnych problemów w work-life integration jest odpowiedzialne, świadome podejście, sztuka kompromisu oraz wypracowanie optymalnych mechanizmów organizacyjnych. Należy wykazać się czujnością, samodyscypliną, uczciwością i elastycznością, aby efektywnie zarządzać czasem oraz w pełni i równolegle realizować jakościowo cele zarówno sfery zawodowej jak, i życia osobistego.
Work-life balance czy work-life integration – co jest lepsze w przypadku farmaceuty?
Wreszcie pojawia się zasadnicze pytanie: Czy lepszy jest work-life balance, czy może nowa koncepcja work-life integration?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy powinien wybrać podejście, które bardziej odpowiada jego aktualnej sytuacji życiowej, zarówno potrzebom osobistym, jak i celom zawodowym. To także decyzja obustronna. Na work-life integration powinien się zgodzić i pracownik, i pracodawca.
W zawodzie farmaceuty pracującego w aptece stacjonarnej trudno o elastyczne podejście do wykonywania zadań zawodowych poza miejscem pracy. Z kolei przedstawiciel farmaceutyczny, który ze względu na charakter swojej specjalizacji, pracuje zdalnie lub hybrydowo, może swobodniej planować swój bieżący grafik, włączając w plan dnia przenikające się obowiązki służbowe i sprawy prywatne.
Specyfika zawodu i charakter pracy to jedno. Kolejną istotną kwestią są oczekiwania kandydatów. Według zeszłorocznego badania „Raport planów i oczekiwań zawodowych studentów farmacji” autorstwa serwisów Praca.farmacja.pl i Strefa Żółtodzioba[8], celem zawodowym 43 proc. studentów farmacji jest work-life balance.
To znaczy, że prawie połowa osób poszukujących pracy z młodego pokolenia oczekuje od pracodawcy benefitów wspierających zachowanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. W praktyce mogą to być elastyczne godziny pracy czy dodatkowe dni wolne od pracy.
Jednocześnie warto zauważyć, że im starsze pokolenie, tym bardziej ceni sztywny podział dom-praca. Generacje Z i Y (Millenialsi) zdecydowanie częściej wybierają model, który pozwala im elastycznie łączyć czas prywatny i czas pracy.
Wyzwaniem dla pracodawcy jest dziś spełnienie indywidualnych oczekiwań zespołu złożonego z przedstawicieli różnych pokoleń, przy jednoczesnym pogodzeniu potrzeb biznesu. Kluczem do sukcesu staje się zrównoważenie i elastyczne podejście do każdego pracownika.
I odwrotnie. Na pełne powodzenie muszą zapracować obie strony. Pracownik również musi wykazać się wysiłkiem i wziąć pod uwagę oczekiwania pracodawcy. Obustronny szacunek, zaufanie i uważność na potrzeby partnera będą solidnym fundamentem pod długofalowy, odpowiedzialny sukces. Trzymamy kciuki za jego osiągnięcie!
Źródła:
[1] https://www.parp.gov.pl/component/content/article/85849:work-life-balance-odchodzi-do- lamusa-poznaj-nowy-trend-czyli-work-life-integration
[2] https://www.kumanu.com/resources/defining-work-life-balance-its-history-and-future
[3] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4079063/
[4] https://www.magazynrekruter.pl/work-life-integration-czy-ten-trend-zatryumfuje-w-polsce/
[5] https://www.shiftbase.com/blog/work-life-fit
[6] https://www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2023.1150707/full
[7] https://worksportbalance.pl/
[8] https://strefazoltodzioba.pl/raport-studentow-2024/